środa, 23 sierpnia 2017

Poznajcie Bailey'a.

Witam Was moi Kochani w kolejnym poście. Dziś post zupełnie inny niż wszystkie inne. W czerwcu z wielkim bólem i smutkiem musiałam pożegnać mojego najwierniejszego przyjaciela. A właściwie przyjaciółkę. Mowa tutaj o moim psie. Jestem osobom która kocha zwierzęta z całego serca i najchętniej udusiłabym własnoręcznie każdego, kto próbowałby zrobić krzywdę któremuś na moich oczach. Sonia była ze mną od kiedy skończyłam osiem lat. Dziś mam osiemnasicie. Więc dziesięć lat była ze mną przez dwadzieścia cztery godziny na dobę ( no prawie). Będąc jeszcze małą dziewczynką woziłam ją w wózku i przebierałam w różne ubranka. A ona dzielnie znosiła moje nowe pomysły każdego dnia. Teraz jak na to patrzę podziwiam ją jeszcze bardziej, że nie miała mnie dość i że zawsze na swój sposób gdy było mi smutno potrafiła poprawić mi humor. Brakuje mi jej każdego dnia. Chore serduszko niestety wygrało. Długo nie mogłam patrzeć na inne zwierzęta. Naprawdę! Możecie wierzyć albo nie, ale jeśli zwierzę jest z tobą przez większą część twojego życia w momencie gdy je tracisz odczuwasz pustkę prawie taką samą jak po stracie kogoś ze swojego najbliższego otoczenia. Jednego z członków twojej rodziny.

W domu było zdecydowanie za pusto. Gdy w jakiś sposób pogodziłam się z tym, że jej już nie ma i przestawałam płakać na każdym kroku wmawiałam sobie, że jest jej lepiej i  że nic już ją nie boli. Nadal tak o tym myślę i wierzę w to, że naprawdę tak jest.

Pustki nie dało się wypełnić niczym. Przyzwyczajenie brało górę. Przecież była we wszystkich moich czynnościach każdego dnia. Zawsze mi tam jakoś towarzyszyła. Moi rodzice nie mogli już na to patrzeć i zabrali mnie do schroniska jakiś tydzień temu. Nie byłam przekonana czy to dobry pomysł. Chodząc pomiędzy klatkami z rozszczekanymi i merdającymi psinkami byłam zdziwiona i zaskoczona. Jak tak skrzywdzone, zostawione na pastwę losu, niechciane i niekochane (ja je wszystkie kocham, każdego z osobna) mogą jeszcze ufać ludziom. Każdy z inną historią... czasami co jedna była gorsza od drugiej. Nie rozumiałam i dalej nie rozumiem jak można porzucić, znęcać się nad stworzeniem, które kocha człowieka bardziej niż samego siebie. Które tak bezwarunkowo oddaje się i kocha ludzi. Nie mieści mi się to w głowie jak można wyrzucić za drzwi taką małą istotkę, która tak bardzo nas potrzebuje. W pewnym momencie zobaczyłam tą skaczącą kulkę, która mimo brzydkiej pogody i zimna tryskała entuzjazmem na wszystkie strony. Podeszłam do klatki i pogłaskałam. Mała biała kulka odwdzięczyła się tysiącem buziaków i jeszcze większą radością. Pokochałam go od razu. I byłam pełna podziwu poznając jego historię jak bardzo jeszcze potrafi ufać człowiekowi.Tak więc poznajcie Bailey'a.

Bailey - zdjęcie ze strony schorniska.

Następnego dnia znów przyszłam do niego. Wyszliśmy na spacer. Gdybyście widzieli jego uśmiech. Tak uśmiech! Zwierzęta też to robią.
pierwszy wspólny spacer

Szaleństw nie było końca! A co dopiero kiedy byliśmy w drodze do domu. Wszystkiego ciekawy i wszędzie go pełno. Kiedy dostał swoje zabawki i kojec to chyba naprawdę uwierzył, że znowu ma dom. I co więcej osoby, które go kochają i troszczą się o niego. Pierwszej nocy byłam aż zdziwiona, że śpi tak grzecznie. Gdy wstałam zobaczyłam tak śpiącego i zadowolonego Bailey'a.

tak wygląda wreszcie wyspany pies
Aktualnie jest najlepszym towarzyszem i obrońcą na świecie. Bardzo się cieszę, że wygląda na szczęśliwego. 
***

Dawida także polubił. Uwielbia spędzać z nami czas. 

śpioch

Dawid i Bailey

Tak proszę o szyneczkę

kinol

Jestem wdzięczna rodzicom za to, że zabrali mnie do schorniska. Cieszę się z całego serca, że ktoś znowu wypełnił pustkę w naszym domu i zalewa go swoim cudownym szalonym i niezywkle entuzjastycznym nastawieniem do życia mimo, że wcześniej naprawdę go nie rozpieszczało. Ja teraz zrobię wszystko, żeby miał najlepszy, najcieplejszy i najcudowniejszy dom. Taki o jakim marzył zza krat schroniska. 

***
Teraz z zaciekawieniem patrzy co ja takiego robię. 
Nie ma złych psów, są tylko źli ludzie.

A Wy macie jakieś zwierzęta? Adoptowaliście kiedyś psa ze schroniska? Piszcie w komentarzach wszystko co sądzicie na ten temat.



Czytaj dalej »

czwartek, 17 sierpnia 2017

#Niezawodna8 -filmy

Jako iż Jestem maniaczką kina i filmów tak na moim blogu nie mogło zabraknąć posta pod akurat tym tytułem! Więc dzisiaj zapraszam Was na wpis o filmach, które zrobiły na mnie największe wrażenie. Nie zatrzymam się na jednym gatunku. Będą one wymieszane dlatego mam nadzieję, że każdy znajdzie coś dla siebie.

Filmy są podane w przypadkowej kolejności. Postaram się wymienić filmy, których nie polecałam w poprzednich postach.

1. La Cara Oculta 

***
 Belén, narzeczona młodego dyrygenta filcharmonii znika w niewyjaśnionych okolicznościach. Ukochany kobiety szybko układa sobie życie z inną . Nie wie jednak o jednym bardzo ważnym szczególe.  

 Thriller / horror / Hiszpania / 16 września 2011 / Andrez Baiz

Filmu nie zaliczyłabym do kategorii horror. Może bardziej thriller. Film bardzo mnie zaciekawił. Jeżeli któraś z Was jest fanką Trzy metry nad niebem i oglądała drugą część w której gra Clara Lago i oczywiście lubicie tą aktorkę to film dla Was. Clara świetnie również zagrała tę rolę. Bardzo polecam. 

Film online

Nie jesteś pewna ? Sprawdź go. 

2. Ponad wszystko 

***

Maddy dziewczyna chora na bardzo rzadką chorobę nigdy nie wychodzi z domu. Poznaje chłopaka z sąsiedztwa i jest gotowa zaryzykować własnym życiem by spędzić najlesze chwile w swoim życiu.

Dreamat / Melodramat / Stany Zjednoczone / 19 maja 2017 r. / Stella Meghie 

Film luźny - romantyczny. Typowy dla nastolatków. Czasami lubię spędzić czas na oglądaniu czegoś luźnego. Ten film właśnie taki jest. Polecam na ciężkie dni, kiedy chcemy po prostu odpocząć. Dodatkowo w filmie gra kolejna aktorka z jednego z moich ulubionych filmów. Kojarzycie Rue z Igrzysk Śmierci ? Oto ona. Może jednak faktycznie ulubieni bohaterowie ożywają.

Film online

Czasami czytam ulubione książki od tyłu. Zaczynam od ostatniego rozdziału i przesuwam się ku początkowi. W ten sposób bohaterowie przechodzą od nadziei do rozpaczy, od samoświadomości do zwątpienia. W romansach pary zaczynają jako kochankowie, a kończą jako dwoje obcych sobie ludzi. Książki o dorastaniu stają się powieściami o utracie sensu w życiu. Ożywają ulubieni bohaterowie.
 3.Przeczucie
***

Co zrobiłybyście na miejscu Lindy gdybyście dowiedzieli się, że Wasz mąż zginął w wypadku samochodowym, a następnego dnia spotkałybyście go w kuchni? 

fabularny / Stany Zjednoczone / 16 marca 2007 / Mennan Yapo 

Zaliczam ten film do jednego z moich ulubionych. Bardzo wciągający i niezwykle ciekawy. Każda kolejna minuta sprawia, że chce się oglądać dalej. A koniec najlepszy i najgorszy jednocześnie. Polecam całym sercem.

Fil online

Wierzymy w coś większego od nas samych jak nadzieja czy miłość. Nigdy nie jest za późno by zrozumieć co jest dla nas ważne i walczyć o to. Każdy dzień w naszym życiu może być cudem.

4. Był sobie pies 
***
Czy tylko koty mogą żyć po kilka razy? Psy nie mogą być gorsze. Bailey przekonuje się o tym na własnej sierści, gdy odradza się w kolejnym merdającym wcieleniu. 

Fantasy/ Dramat filmowy / 26 stycznia 2017 / Brazylia / Lasse Hallstrom

Tego przepięknego i cudownego filmu nie mogło zabraknąć w mojej top ósemce! Świetny film o bezwarunkowej miłości i przyjaźni i wspaniałym kochającym psim sercu. Film chwyta niezwykle za serducho, ale także bawi na każdym kroku ( polecam wersję z dubbingiem). Muszę przyznać, że stawił mnie na nogi i dał kopa w dupala oraz nadzieję po stracie mojej psinki.( Albo to ona dała mi kopa w dupala). Tak czy siak niesmaowicie polecam ten film.

Film online
Nie ma złych psów, są tylko źli ludzie

5. Chata
***
Mężczyzna po stracie ukochanej córeczki pogrąża się w smutku. Otrzymuje list który na zawsze zmienia jego życie. 

Fantasy/ Dramat / Stany Zjednoczone / 3 marca 2017 r. / Stuart Hazeldine

Kolejny świetny film, który podtrzymuje na duchu i daje nadzieję. Według mnie bardzo mary film, który  w świetny sposób wyjaśnia sens śmierci i porusza sprawy osądzania. Dobry film dla ludzi niepewnych swojej wiary.

Film online

Wydając sądy, musisz uważać się za lepszego od tego, którego osądzasz.

6.Pasażerowie

***
Wyruszasz w podróż do innej galaktyki. Obudzisz się z hibernacji za 83 lata. Co robisz gdy nagle budzisz się za wcześnie? O 83 lata za wcześnie?

Fantastyczny / dramat / Stany Zjednoczone / 2016 rok / Morten Tyldum 

Bardzo fajny i ciekawy film. Oprócz gatunku gatunku fantasy i dramatu dodałabym także, że jest to film akcji. Bardzo mi się podobał. Ogromnym plusem jest także to, że gra w nim niesamowita Jennifer Lawrence. Polecam, warto na niego zwrócić uwagę.

Film online
Jest powód dla którego się obudzili.

7. Wszystko zostaje w rodzinie 
***
Ten moment kiedy twój chłopak musi poznać twoją zwariowaną rodzinę... albo kiedy twoja rodzina musi poznać twoich szalonych znajomych i zwariowanego chłopaka. 

Komedia / Francja / 11 marca 2016 r. / Nicolas Benamou

Świetna komedia. Uwielbiam niektóre francuskie komedie zwłaszcza z tymi aktorami. Film niezywkle zabawny i lekki. Polecam każdemu na ciężkie wieczory. Na 200% poprawi Wam humor. 
Wyluzuj, Varg - wychrypiałam - może po prostu potrzeba ci kobiety? Znajdź jakąś, która nie ma na nazwisko .jpg.

8.Allibi.com

***

Właściciel firmy zajmującej się wymyślaniem wymówek na przeróżne sytuacje zakochuje się w kobiecie, która brzydzi się kłamstwem. Jak ukrywa zawód, który wykonuje? - wymyśla wymówkę.

Komedia / Francja / Philippe Lacheau / 15 lutego 2017 r.

Kolejna francuska komedia w wykonaniu tych świetnych aktorów. Luźna, śmiaeszna i dobra na każdego doła. Polecam serdecznie! Istnieje szansa, że jeszcze dopadniecie ją w kinie.

Jestem prawnikiem - brzydzę się kłamstwem.
Gdzie się dało i gdzie znalazłam dodałam linki do filmów online. Miłego oglądania i piszcie który podobał Wam się najbardziej :) A jakie są Wasze ulubione filmy? Piszcie w komentarzach! Dziękuje za wszytkie ostatnie! Dobranoc kochani i do następnego postu  xx

Czytaj dalej »

piątek, 4 sierpnia 2017

Kolejna rewelacja Babyliss

***











Witam Was moi drodzy w kolejnym poście. Dzisiaj przygotowałam dla Was recenzję sprzętu od firmy o której już tu kiedyś pisałam. Mówię o Babyliss. Poprzednim razem pisałam o automatycznej lokówce, którą pewnie każdy kojarzy, bo jest teraz bardzo popularna. Lokówka bardzo dobrze się sprawdziła i rzeczywiście dała radę moim włosom. Loki robiły się błyskawiczne i były wręcz idealne. Jakiś czas temu znalazłam w sklepie także produkt tej marki i muszę przyznać, że bardzo mnie zaciekawił. Nazywa się Babyliss Twist Secret. Jako, że lokówka sprawdziła się doskonale tak postanowiłam zaryzykować i spróbować także tego cuda. 

***

Jakoś wcześniej nie miałam okazji widzieć tego sprzętu w sklepach. No ale teraz trafił w moje łapki. Produkt służy do robienia idealnych twistów. Posiada dwa przełączniki. Na pierwszym Twist Secret roluje nam włosy a na drugim robi idealnego twista. U góry mamy dwie ''żabki'', którymi łapiemy kosmyki włosów z których chcemy zrobić twista. Jako, że takiego twista zrobić jest dość ciężko i zajmuje nam to trochę czasu jeśli chcemy, żeby wyglądało to idealnie tak z tym urządzeniem robienie takich perełek jest niezwykle szybkie i proste.

***

***
Dzięki temu urządzeniu możemy robić najróżniejsze fryzury a także wplatać różne wstążki i koraliki w twisty! Fryzury wyglądają wtedy niesamowicie oryginalnie i ładnie. Jesteśmy w stanie robić najprzeróżniejsze fryzury w stylu boho i nie tylko. Ja osobiście jestem zachwycona tym sprzętem. Na stronie Babyliss znajdziemy wiele propozycji jak możemy upiąć włosy. Ogranicza nas tylko nasza wyobraźnia bo możemy upinać je jak tylko nam się zamarzy! Twister - tak go nazwę po swojemu działa za pomocą baterii, które mamy w komplecie. 

Osobno do kupienia są przeróżne zestawy gumek, spinek i wstążek do wplatania w twisty. Osobiście zamierzam zakupić coś takiego i powymyślać różne fryzury. Jesteście zainteresowani tym, żebym wrzuciła parę moich propozycji w jakimś kolejnym poście? Piszcie w komentarzach! 

Urządzenie oraz zestawy spinek i wstążek.

Fryzury jakie możemy uzyskać za pomocą Babyliss Twist Secret 
Ja osobiście uwielbiam to urządzenie. Teraz mogę robić różne ciekawe fryzury w szybkim tempie. Ceny produktu wahają się od ok. 80 zł - 120 zł. Zależy od sklepu. 

Jedna z moich ulubionych fryzur.
Jak Wam się podoba? Co o tym sądzicie? Chcecie post z samymi fryzurami? Jak Wam mijają wakacje? Gdzie byliście a może dopiero się wybieracie? Piszcie w komentarzach. 
Ja osobiście wakacje spędzam w kraju. Teraz na szczęście jest bardzo ciepło i jest cudowna pogoda. Nic tylko się opalać. Ha! i to właśnie robię !

***
Miłego dnia, wypoczywajcie i do następnego postu!





Czytaj dalej »

wtorek, 25 lipca 2017

Organizacja mojego treningu i ostatnich 7 miesięcy

Cześć moi drodzy !

Dziś post w którym będę pisać o organizacji mojego treningu i o tym jak zaczęłam ćwiczyć. Napiszę też jak się odżywiam i co robię żeby się zmotywować, bo jak każda z nas wie to chyba jest najtrudniejsze.

Zacznę od tego, że w sumie jestem totalną amatorką w byciu fit, że tak się wyrażę. W sumie nie narzekałam na swoje ciało, ale także nie podobało mi się one do końca. Nigdy nie potrafiłam się zmotywować do ćwiczeń a tym bardziej do regularnego jedzenia. Zwykle moje zaangażowanie trwało nie więcej niż tydzień. Po tym okresie wracałam do starych nawyków no bo kto nie oparłby się wyskoczeniu na kebsa lub na spontaniczny wypad do Mcdonald (zwłaszcza jak są kupony - HA! kto tego nie zna). Jednak coś się zmieniło dokładnie rok temu. Postanowiłam wziąć się za siebie i dać sobie ostatnią szansę . Poczytałam o różnych motywacjach i trafiłam na 100 dniowe wyzwanie. Wzięłam w nim udział i zamówiłam fit planner.

***

***

TRENING I 100 - DNIOWE WYZWANIE 

Może ktoś uważa, że to głupie, ale mi się udało. Ćwiczę i odżywiam się regularnie już 7 miesięcy. Wyzwanie polegało na dostosowaniu się do 100 - dniowego planu treningowego. Ćwiczenia ułożone były w systemie progresywnym w czterech cyklach treningowych. Cykle  trwały 25 dni. Każdy następny dzień to ćwiczenie różnych partii mięśniowych. Trening oczywiście kończył się rozciąganiem, bo to bardzo ważne. Dni treningu w każdym kolejnym cyklu były zwielokrotnieniem pierwszego cyklu.  W każdym cyklu było pięć dni ''wolnego'' czyli bez ćwiczeń. Ja dodatkowo postanowiłam jeden z tych dni poświęcić na jak ja to nazywam ,,Dzień dziecka''. Czyli w ten jeden dzień odpuszczałam sobie ćwiczenia i mogłam zjeść coś niezdrowego. Zazwyczaj takim dniem była niedziela. Za to następnego dnia wykonywałam ćwiczenia do niego przypisane dwa razy. Czyli np.spinanie mięśni brzucha w leżeniu na plecach 15 powtórzeń x 2 . Czyli 30 powtórzeń. Takim oto sposobem przetrwałam 100 dni regularnych ćwiczeń. I co najważniejsze nie skończyło się na tych nieco ponad trzech miesiącach. Postanowiłam dalej w to brnąć. Tylko teraz modyfikowałam plan na najróżniejsze sposoby. Dodawałam różne ćwiczenia i zwiększałam liczbę powtórzeń. 

Dodatkowo co było też bardzo pomocne wszystkie ćwiczenia jakie wykonałam mogłam zapisać w fit plannerze.

***
Nie było szans w takim razie na pogubienie się i wszystko było przejrzyste co danego dnia wykonałam. 
DIETA I PRZEPISY 

 Z jedzeniem było najtrudniej. Jestem osobą, która uwielbia frytki, kebaby itp. więc było mi ciężko być wytrwałym. Zdarzały się porażki, ale na szczęście na drugi dzień po zjedzeniu czegoś czego nie powinnam w nieodpowiedni dzień od razu wracałam do treningów i zdrowego jedzenia i odrzucałam ,,Dzień dziecka''. Po jakimś czasie szybko znalazłam coś dla siebie i coś co zastąpiło mi fast food'y, bo było tak samo dobre jak one. Bardzo polubiłam wtedy ciecierzycę ( różnego rodzaju hummusy) albo ciasteczka z amarantusem. Teraz bardzo często wcinam je na podwieczorek. Jadłam i jem dalej (a przynajmniej staram się, bo nie zawsze sytuacje mi na to pozwalają) posiłki co 2,5 - 3 godziny). W wakacje czy ferie jest to o wiele prostsze do ustawienia niż w rok szkolny ponieważ tam trzeba dostosować się do przerw i nie zawsze jest to w takich godzinach jakbym chciała. W daniach które przygotowuję ograniczyłam cukier oraz sól. To nie tak, że całkiem wyrzuciłam ten przyprawy, ale ograniczyłam ich ilość.W swojej diecie zamieniłam coca - colę na wodę niegazowaną i wiecie co? Żyję haha. Tak naprawdę to jest nawet lepiej, bo woda zmniejsza apetyt w przeciwieństwie do napojów słodzonych. I jem częściej (tj, 4-5 posiłków dziennie), ale mniej. 
Dzięki temu, że jem posiłki regularnie i zdrowiej czuję się o wiele lepiej. Nie czuję się ciężko co też jest o wiele wygodniejsze np. na basenie.  W plannerze były podane przepisy na przykładowe posiłki na każdą porę dnia. Ja zbiegiem czasu dodawałam także swoje przepisy. 

***

***

Wszystko jest w jednym miejscu co oznacza wygodę i porządek. 

MOTYWACJA I WYTRWAŁOŚĆ

Motywacja to coś bardzo ważnego! Każdego motywuje coś innego. Jedni wolą zdjęcia swoich ideałów a inni jakieś fajne cytaty itd. Moją motywacją do działania był właśnie ten planner. Zapełniające się kartki ćwiczeniami, przepisami motywowały mnie jeszcze bardziej. Po trzech miesiącach szkoda było mi to wszystko przerwać więc ćwiczę i odżywiam si e dobrze i regularnie dalej. Dużo dało mi też samopoczucie które było lepsze jak i efekty. Nie były i nie są one mocno spektakularne, ale jednak są ! I bardzo mnie to cieszy, bo wiem, że ta zmiana nie była na marne. 

Cieszę się, że wszystko robię z rozsądkiem i nie wpadłam w jakąś paranoję. Cały czas utrzymuję to co już zrobiłam. 
Największą motywacją jest rywalizacja - w tym przypadku była to rywalizacja z samym sobą. 
***

W plannerze dodatkowo była zakładka z notatkami z których też często korzystam.

***

Długo zastanawiałam się czy dodać ten post. Nie jestem specjalistą na ten temat. Jestem świeża w tym co robię. Natomiast postanowiłam się z Wami podzielić tym co udało mi się osiągnąć. 7 miesięcy to nie jest jakoś tam strasznie dużo, ale ja jestem dumna z tych wszystkich dni wytrwałości. Wiem teraz, że się opłacało jakoś tam zacząć. Dziękuję za ostatnie komentarze! To też jedna z rzeczy która mnie motywuje tym razem do pisania bloga. Proszę o zadawanie pytań do Q&A które chcę zrobić w następnej notce. 


Miłego dnia :) 
Czytaj dalej »

czwartek, 20 lipca 2017

Minus jest taki, że ludzie tak naprawdę nie wiedzą, co się dzieje w społeczności, w której żyją.

Witam Was moi kochani w tak bardzo upalny i parny dzień, że aż nic się nie chce. Zwłaszcza kiedy twój chłopak jest w pracy a znajomi daleko w jeszcze cieplejszych krajach niż dziś nasza Polska. Jak Wam mijają wakacje? Jak poszły matury ? Na jaki uniwersytet się wybieracie? Ja nadal czekam na wyniki mojego drugiego egzaminu zawodowego. Ale co ja tu piszę o szkole jak środek wakacji. Oglądacie jakieś seriale ? Ja szczerze mówiąc nie jestem zwolenniczką ciągnących się przez milion odcinków historii - wolę filmy.Jednak jakiś czas temu reklamy na facebook'u związane właśnie z tym serialem o którym dziś napiszę zalały moją tablicę. Zwiastun wydawał się być tajemniczy tak więc postanowiłam poczytać trochę o nim. Fabuła muszę przyznać zaciekawiła mnie. Postanowiłam obejrzeć pierwszy odcinek - 13 powodów / 13 reasons why.  

Jak żaden serial mnie nie pociągał, że tak napiszę tak ten wciągnął mnie niesamowicie. Bardzo polubiłam główną bohaterkę Hannnah. W jakiś tam sposób przypominała trochę mnie - w ten bardziej pozytywny oczywiście. A o czym dokładnie jest 13 powodów ? O zwykłej dziewczynie, która zmierzyła się z realiami amerykańskiego liceum i po prostu nie dała sobie rady - odbierając sobie życie. W bardzo kontrowersyjny sposób podając 13 powodów swojej śmierci na 13 kasetach. Każdy odcinek to kolejny z trzynastu powodów.

Obejrzałam cały serial w jakieś 3 dni. Mogę szczerze powiedzieć, że właśnie ten serial jest moim ulubionym - i jedynym który obejrzałam do końca. Każdy kolejny odcinek -  każda kolejna kaseta trzymała w niecierpliwości co wydarzy się dalej. Dodatkowo muzyka filmu jest po prostu świetna. Uderza całkiem w mój gust. Słyszałam i czytałam wiele negatywnych komentarzy dotyczących tego filmu. W tym komentarzy różnych rodziców. Spotkałam się z opiniami, że serial promuje samobójstwa. Jednak on właśnie ma na celu uświadomienie ludziom, że każdy z nas może być powodem czyjejś śmierci. Nieważne czy popieracie tego typu rzeczy czy nie. Tak po prostu jest. Nikt z nas nie chciałby otrzymać pudełka od zmarłej dziewczyny, słyszeć na nagraniach jej głos a później dowiedzieć się, że jesteś jednym z powodów przez które ona odebrała sobie życie. Może ktoś powody Hannah odbierać za błahostki ( nie wliczając w to dwunastej kasety - bo to z pewnością nie jest błahostka) ale każdy z nas odbiera różne sprawy inaczej i martwi się czymś innym.
13 powodów nagrane jest na podstawie książki Jaya Ashera, który wydał ją w 2007 roku pod tym samym tytułem. Serial został wyprodukowany przez Netflix co moim zdaniem jest bardzo dużym plusem. Książki nie czytałam ale z pewnością przeczytam. Doszukałam się informacji, że serial został bardziej unowocześniony.
***
Tak na prawdę człowiek wie tylko to, co dzieje się na jego własnym podwórku, w jego własnym świecie. I kiedy wchodzicie z butami w jakąś część czyjegoś życia, nie poprzestajecie tylko na tym kawałku. Niestety, nie da się tu działać tak wybiórczo i precyzyjnie. Kiedy wchodzicie w butami w część czyjegoś życia, wchodzicie w całe życie.

Polecam ten serial każdemu. Wzbudził u mnie dużo łez ale także momentami był całkiem zabawny.
Serial zawiera drastyczne sceny co przed odcinkami właśnie z ich udziałem ostrzega producent. A może oglądaliście już 13 powodów? Tak samo jak mi przypadł Wam do gustu? Piszcie w komentarzach. Jak Wam się podoba nowy wygląd bloga?
 Życzę Wam miłego dnia i do następnego postu! Buziaki x

Zostawiam Was z moją ulubioną piosenką z serialu.


Dziękuję za ostatnie komentarze!
Czytaj dalej »